Zdziwisz się co stoi za sukcesem House of Cards

Zaczyna się produkcja piątego sezonu House of Cards. Serial z odcinka na odcinek robi się coraz lepszy. Kiedy stanie się doskonały? Może to sezon czwarty był tym przełomowym? Odpowiedzi znajdziemy w drugim kwartale 2017 roku. Pewnie doskonale wiecie, jak powstało House of Cards? Krótko: Inspiracją jest powieść Michaela Dobbsa „Domek z kart”. A sam serial bazuje na kanwie miniserialu wyprodukowanym w latach 90 przez BBC. Zdziwisz się, że to nie treść wypromowała bohaterów HoC.

Zadziwiająca historia podobnego przypadku

Całe źródło zapoczątkował Roy Price – producent z firmy Amazon. Co więcej firma wyprodukowała sitcom o czterech senatorach partii Republikanów. W serialu o wdzięcznej nazwie „Alpha House” zagrał między innymi John Goodman. Tak samo jak do tego serialu przygotowywano się dosyć długo.

Odkryli sekret i liczyli na sukces

Firma Amazon przed podjęciem decyzji dotyczącej wyprodukowania show przeprowadziła badania na widzach. Spisując z bazy IMDB.com różne programy o najwyższych ratingach, pokazywała je milionom badanym. Każdy ruch PLAY, STOP, POWTÓRZENIE, PRZEWINIĘCIE, PAUSA skrupulatnie zapisywano i stworzono wielką bazę zachowań, potrzeb i zainteresowań widzów. Ratingi nie życzyły dobrze serialowi.

Netflix również kolekcjonował dane zachowań widzów. Zajął się tym zespół Teda Sarandosa (Głowny szef ds. treści/kontentu). Wszystko działo się w podobnym czasie z konkurencyjnym Amazon. Jak się domyślasz z ich badań również wyszła potrzeba wyprodukowania serialu o wątku politycznym- tylko że z jednym senatorem. Co więcej wykorzystali wszystkie dane, analizowali miliony odpowiedzi, poskładali wszystkie wskaźniki czytaj kawałki w całość. Te dane odpowiadały na konkretne pytania: którzy aktorzy? producenci? zły czy dobry charakter… i ostatecznie Netflix przyklepał dwa pierwsze sezony House of Cards.

Podam Ci zwięzłą odpowiedź na pytanie: Co będzie dalej?

Nie od dzisiaj już wiesz, że każdy Twój ruch jest analizowany chociażby przez Google czy Apple. Firmy badawcze dają odpowiedzi na proste pytania co chciałbyś zobaczyć, czego oczekujesz, co lubisz, a czego nie chcesz oglądać. W tych czasach NIESTETY sam pomysł już nie wystarczy. Dlaczego napisałem niestety wielkimi literami? Bo badania mają jedną wadę zawężają kreację do potrzeb, nie odkrywają kolejnych źródeł pobudzenia naszych zmysłów. Nie martwi mnie to do końca. Tych których nie będzie stać na badania, będą wymyślać i próbować na swoich polach. Będą prężyć się by jak najlepiej to wypromować. Z czasem będą również skazani na sukces do momentu kiedy odbierze im się wolność realizacji własnych pomysłów.

To jest dodatkowa szansa dla start-upów!

Sięgając po wyniki z różnych źródeł układasz Pasjansa. Czasami udaje się go do końca ułożyć, a czasami czynniki losowe powodują, że zostanie ci pięć nieodkrytych kart. Musisz wtedy zacząć od początku, jeśli nie ktoś inny wykorzysta szansę.

Reklamy