Jak ta metoda zmienia moje życie?

#30dayschallenge Słyszeliście ode mnie o niej nieraz. Zostało mi 6 dni do pełnych 30 dni. Co się zmieniło? Eksperyment się udał. Opowiem Wam co zrobię z tym dalej. 

  1. Codziennie dbam o porządek w domu. Mniej więcej 15 minut poświęcam na sprzątanie. Jak już się zabieram to spędzam nieco dłużej… ale np. w niedzielę dałem sobie 10 min. Czy zgrzeszyłem, nie? Bo nadal mam czysto w domu i dbam by na bieżąco poprawiać to co się nabrudzi.
  2. Piszę notatki na blogu. Obiecałem sobie po 10 zdań, powstają elaboraty. Jeśli codziennie notatka nie powstanie nie oznacza to końca świata. Robię duży research na dany temat, zbieram materiały. Raz jest ciężej, aczkolwiek zazwyczaj idzie mi łatwo 😉
  3. Wrzucam po 3 złote – czasami dorzucam więcej o złotówkę! Tak 28 czerwca idę kupić sobie za to coś fajnego… 😀
  4. 13 tysięcy kroków. Codziennie je robię! Teraz mam rower i przeliczam to na zrobione kilometry.
  5. Zadanie XXX. Jest tylko dla mnie. Jeśli porównać mnie sprzed 24 dni a teraz … dużo się zmieniło!

I wiecie co Po 27 czerwca wyznaczę sobie nowe cele… Zajarałem się tą metodą. Wiem, że trzeba niektóre punkty skorygować, nieraz w połowie trzeba coś zmienić. Ważne by być konsekwentnym i by dany punkt wszedł w nam nawyk.

Pamiętajcie o ważnej zasadzie, by zaspokajać wszystkie strony swojego życia… jakkolwiek by to nie brzmiało: coś dla Twojego otoczenia, coś dla zdrowia, coś dla finansów, coś dla Ciebie, coś dla Twoich znajomych… możesz dodać więcej punktów. Zasada jest jedna… ukończ to 😀

Metoda małych kroków polega na wyznaczeniu sobie bardzo małych celów. Po 30 dniach okazuje się, że zrobiło się bardzo wielkie kroki. Wiecie – to działa! Za tydzień finał! Trzymajcie kciuki.

Więcej o mojej akcji: 30 dniowe wyzwanie? Wchodzisz w to?

 

Reklamy