FILM O ZAMIERAJĄCYM POLSKIM FOLKLORZE

„Na ile trzeba  – biznes na tym zarabia i na tym nasza historia niestety się kończy.”

Wstydzimy się Krakowiaka, Mazura, Oberka czy Kujawiaka. Zapominamy o wielowiekowym folklorze, bogatej polskiej pieśni! Tak my wielcy patrioci nic nie robimy by zatrzymać się na chwilę i zastanowić jak kultywować, konserwować i ekspandować coś co jest tylko nasze. Spłaszczyliśmy tradycję do kiełbasy, precli, wódki itp.  Za chwilę stracimy kulturową równowagę i pójdziemy w zakręcony nacjonalizm. 

1559347_924456110954932_7084703150346325483_oPostanowiłem stworzyć projekt razem ze Stowarzyszeniem Spółdzielcza Animacja Kulturalna. Trzymający w napięciu film o młodym chłopcu, który przez swoich bliskich i szkolnych kolegów został zaszczuty, wyśmiany, bo uczęszcza do zespołu pieśni i tańca…  historia banalna? raczej nie. Fakty, które zostaną ujawnione w tym filmie dowodzą mentalności ludzi epoki telefonów komórkowych i nie zawsze wzorowych trendów z zachodu. Słabością Polaków XXI wieku jest wyparcie części tożsamości kulturowej, która jednak drzemie w naszych wnętrzach.

„Na zachodzie i wschodzie w szkołach teatralnych i baletowych uczy się Poloneza i Mazura opowiadając o tym jak rodziły się te tańce np. określone pozy oznaczały dumę szlachty polskiej reprezentującej się na salonach. Mazur był pierwszym ognistym tańcem na salonach” – mówi Joanna Mogilnitskiy, absolwentka petersburskiej szkoły teatralnej i dodaje : „Każdy region Polski ma swój taniec, swoje stroje i swój język tak naprawdę, ale już nikt o tym nie pamięta. Wydaje mi się,  że jedną z przyczyn jest nieudolność wykorzystania folkloru i błędne rozumienie jako ‚niepraktyczny’, ‚nieprzydatny’. Na ile trzeba, to potrafi wykorzystać to tylko biznes, który na tym zarabia i na tym nasza historia niestety się kończy”.

Jak się zaraz okaże jedynym patriotycznym i wiążącym elementem z naszą ojczyzną będzie polityka zero-jedynkowa, która tradycję rozumie poprzez wolność kraju, przywiązanie religijne i potrawy polskie: bigos, schabowy i … pierogi ruskie.

W planowanym filmie biorą udział dzieci. Dorośli aktorzy nie będą pokazywali twarzy.

W tej chwili dokumentujemy historię, jej przebieg, następnie będziemy tworzyć scenariusz. Liczymy na podpowiedzi, gdzie można zdobyć na to granty i inne dofinansowania.

Zapraszam do kontaktu ze mną: karol.warda ( at ) gmail_com

Tutaj Telewizja Sudecka zrealizowała materiał o Zespole Pieśni i Tańca „Poloneziaki” pk. Iwony Władzińskiej i Bogumiły Derenowskiej.

Reklamy